2014

Kamila Sammler „Ja Cień”

Fotografuję to, co mnie zaskakuje innością
wydobytą światłem
.....bardziej jednak od podglądania świata,
interesuje mnie świadoma kreacja.
Wymyślenie świata, zdarzenia, kadru,
Któremu staram się nadać własny sens.
Chcę, aby zauważalna w nim była
moja obecność.

Bardzo mi odpowiada to Credo Kamili Sammler.
Chcąc być artystą trzeba być kreatywnym w spojrzeniu na ten świat, który nas otacza.

I tak jest z Kamilą, która będąc aktorką i fotografikiem bardzo umiejętnie łączy swoje wizje kreacyjne. Nie widziałem Jej nigdy na scenie, ale urzekły mnie jej różnorodne zdjęcia własnego cienia!

Nie są to cienie przypadkowe – są to cienie stworzone przez artystkę!
Jej znajomość sceny pomogła jej tworzyć właśnie takie trochę abstrakcyjne postacie cienia w różnych konfiguracjach i w różnych przestrzeniach, które też się nam widzom pojawiają jak jakieś zjawy.

Przecież Cień jest formą zjawy, którą widzimy, ale której nie możemy zatrzymać w rzeczywistości otaczającego nas świata. Tylko fotografia zostawia nam dokument potwierdzający istnienie tego cienia.
Naturalnie musimy docenić i wykorzystać światło słońca, które dla nas fotografów jest jasnością i równocześnie objawieniem tego, co widzimy i czym się właśnie cieszymy, aby to coś przenieść na fotografię w różnych odmianach.

Kamila tą serią zdjęć i Wystawą przekazała nam swoje różne formy ustawiania tak samego siebie jak i oświetlenia przeróżnych przestrzeni niby banalnych czy dziwnych, ale prawie wszystkie klimaty tła cienia są koloru ciepłego – no, bo przecież słońce daje nam ciepło. Pojawiały się też zdjęcia zrobione zimową porą, ale już były one w swoim przekazie lekko chłodne!

Pisząc ten komentarz muszę też powrócić i docenić naszego najpopularniejszego cienia, jakim jest zawsze nasz osobisty cień, gdy stoimy tyłem do słońca a przed obiektem fotografowanym przeważnie na ziemi pojawia się nasz Ćień.
Przeszkadza nam i staramy się go pozbyć – A jest przecież nam tak wierny!!!.

Warszawa, wrzesień 2014