2014

„Portret Mówiony – Uzupełniony” Andrzeja Koniakowskiego

Drugie Ważne dla mnie wydarzenie tego roku to „Portret Mówiony-Uzupełniony”
Zaproponowany przez Dyrektora Biblioteki Śląskiej Prof. Jana Malickiego!
Naturalnie nie byłbym sobą gdybym nie wykorzystał takiej szansy udokumentowania w Bibliotece zapisu swojego życiorysu artystycznego – szczególnie, gdy w zbiorach Biblioteki Śl. Znajdują się już moje Fotografie artystyczne.

Aby nadać temu wydarzeniu dodatkowego splendoru postanowiłem przekazać do zbiorów bibliotecznych swoje zapisy „Reminiscencji Fotograficznych - - 5 Potężnych Tomów.
Jest to papierowy zapis Komentarzy Fotograficznych opisujących twórczość fotograficzną
Koleżeństwa Okręgu Śl, ZPAF. Teraz komentuję też fotografię Koleżeństwa warszawskiego. Jest to kopia Komentarzy Fotograficznych znajdujących się na stronie internetowej; www.koniakowski.pl - Bo jak nie będzie prądu to nie będzie Internetu a zapis papierowy w Bibliotece przetrwa o wiele dłużej i będzie dostępny dla każdego ciekawego historii śląskiej fotografii i sylwetek jej twórców.

Mój dar tych Tomów został przyjęty z otwartymi ramionami, ( co widać na załączonych zdjęciach) z pełnym uśmiechem i zadowoleniem Prof. Jana Malickiego.
Naturalnie dla mnie było to wydarzenie bardzo miłe, bo uzmysłowiłem sobie, że coś ważnego dla kultury śląskiej zrobiłem i zostanie to już, gdy mnie nie będzie!

Ale też to mnie mobilizuje do pisania kolejnych Komentarzy-, co staram się właśnie robić pomimo trudności zdrowotnych w kolejnej 6-tej Księdze i w Internecie!
Tutaj też należy mi Serdecznie Podziękować Krzysztofowi Lisiakowi za to, że od paru już lat zamieszcza te Komentarze na mojej stronie; www.koniakowski.pl

Tak się też złożyło, że 19 Maja obchodziłem swoją 70-letnią rocznicę. Tym samym zaistniała możliwość odbycia tej ważnej dla mnie rocznicy w postaci autorskiego spotkania w pięknej Sali „Benedyktynka”

Takie spotkanie ze śląskimi Przyjacielami i znajomymi to wspaniałe miejsce i okazja do zaprezentowania swojego Życiorysu Artystycznego.
Uzupełniłem go pokazem zdjęć na dużej Plazmie. Udało mi się to z pewnymi niedociągnięciami technicznymi, ale jednak mówiłem prawie 2,5 godz. I byłem dopiero w połowie swojego Konspektu.

Dalsza część mojego spotkania odbędzie się chyba podobnie w późniejszym terminie jak miną te upały, które mnie dobijają!
Jestem też zadowolony, że „Benedyktynka” mająca 50 miejsc siedzących była wypełniona w całości – a nawet Wojciech Mszyca przyjechał na zabytkowym rowerze!
Załączone zdj. mówią więcej niż ja mogę dodać do opisu tego ważnego dla mnie Wydarzenia. 3-wj-ednym. Wiem tylko już na uzupełniające Spotkanie muszę przygotować się lepiej technicznie! Może mi się to uda!!

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyszli na to moje Spotkanie i przeglądając „Reminiscencje” oraz mnie słuchając wytrwali z uśmiechem na twarzy przez te 2,5 godz.
Mam nadzieję, że spotkamy się ponownie w „Benedyktynce”.

Warszawa, sierpień 2014