2013

Marek Wesołowski - „ Kalendarz 2013”

Kalendarz autorski to kolejna forma swojej osobistej wypowiedzi.
Wypowiedzi ważnej, bo obowiązującej przynajmniej w tym konkretnym roku, lecz nie tylko!
Jest to w pewnej części wypowiedz o naszych marzeniach na ten nasz przyszły rok, ale też podsumowanie tak marzeń jak i ich realizacji w latach ubiegłych.
Kalendarz Marka jest tym, co nas zadziwia swoją formą jak i zmusza do zastanowienia się nad upływem czasu, w którym aranżowaliśmy naszą drogę artystyczną połączoną z naszymi wzlotami i porażkami!
Właśnie kolejne daty naszego życia i naszych pasji przypominają nam o tym, co dla każdego z nas jest ważne będąc tak radością jak i smutkiem.

Nowy Rok - nowy Kalendarz dają nam radość tak tworzenia jak i cieszenia się z doświadczeń lat ubiegłych. Dla każdego Artysty twórczość i radość z drobnych nawet sukcesów umila nam szarości dnia codziennego dnia, który nas utrzymuje przy życiu, ale też dnia naszych przemyśleń, wzlotów i upadków!

Kalendarz Marka Wesołowskiego rozpoczyna swój żywot nie od Stycznia, lecz od bezimiennego okna, w którym się pojawiają splatane i rozedrgane gałęzie drzew.
To „Okno” na rok 2013 staje się inspiracją do podsumowania lat ubiegłych. Nie tylko Jego, ale też naszych.

Refleksja nad tym, co jest za naszymi oknami i nad tym gdzie i jak sobie radzimy jest chyba tym, do czego prowokuje nas ten rozedrgany i poplątany widok.
Wydaje mi się, że Kalendarz Marka może spełniać dodatkowo funkcję terapeutyczną. Zadziwia i Uspakaja, gdy zmieniają się miesiące!
Jak przystało na twórcę doświadczonego Marek wybrał do tego celu – Okno drewniane z drewnianego domku! Czyli tak jak powinno być!

Kolejne miesiące tego interesującego tak formalnie jak i treściowo Kalendarza prowadzą nas przez różnorodne widoki drzew utrzymanych w kolorze sepii i barwy drewna, które otrzymujemy właśnie z tych drzew.
Przeglądając kolejne miesiące widzimy bardzo różnorodne drzewa w interesujących i dobrze wybranych ujęciach. Intrygujące widoki tych przecież tylko drzew zmuszają nas do zastanowienia się, czym właściwie ten miesiąc zasłużył sobie na taka interpretację.
Lecz dla mnie i chyba nie tylko jest to pewna forma pokazania nastrojów Marka tak, jakie by chciał właśnie w tym czasie mieć. Lecz może to być też przypomnienie i refleksja nad doświadczeniami miesięcy z ubiegłych lat.
Odwaga stworzenia właśnie takiego bardzo osobistego Kalendarza godna jest tak uwagi jak i podziwu dla odwagi jego autora.

Oglądałem ten kalendarz kilkanaście razy i za każdym razem miałem swoje skojarzenia i przypomnienia tak pobytów w różnych lasach jak i wydarzeń z nimi związanych. Niekoniecznie dosłownych związanych z leśną rzeczywistością! Las i jego życie to wielka dla nas niewiadoma, którą odkrywamy za każdym razem inaczej.
Na to rozbudzenie naszych wspomnień i skojarzeń wpływa też różnorodność ciekawych fragmentów drzew, które zatrzymały Marka, ale też zainteresowały tak mnie jak innych wrażliwych na piękno. Ta różnorodność formalna tych zdjęć podkreśla istotę wybranego miesiąca jak i dojrzałość artysty, który z gąszczu drzewnych kompozycji potrafił wybrać widoki ciekawe i przyciągające tak Jego jak i nas.
Jest to kalendarz o lesie i drzewach, które żyjąc dłużej od nas w trudnych warunkach atmosferycznych mają nam coś do powiedzenia oraz zmuszają nas do refleksji na samymi sobą tak w życiu codziennym jak i tym fotograficznym, gdy jesteśmy w lesie i też fotografujemy drzewa, które zauważamy i które nas przyciągają do siebie mając nam coś tak do pokazania jak i powiedzenia.
Atutem „Kalendarza Marek Wesołowski – photography – drzewa 2013” jest też jego strona graficzna. Utrzymana w bieli z czytelnymi opisami miesiąca i dni. Właśnie ta skromność i przestrzeń bieli podkreśla wartość tego Kalendarza wyróżniając go od innych.
Moje ukłony dla „Virtual Studio p h o t o g r a p h y”

Warszawa, marzec 2013