2013

Józef, Ligęza „Katowice c.d.n.” – odsłona 1.

Jak się coś straci to dopiero wtedy to się docenia! Ta stara prawda dopadła mnie też, gdy po całym swym życiu w Katowicach wyjechałem do niedalekiej przecież Warszawy. A jednak dalekiej i całkiem innej niż moje Katowice.

[Rozmiar: 76973 bajtów]

Józek Ligęza podarował mi swój album o tym naszym mieście. Przeglądając go wielokrotnie odczułem tą naszą wspólną fascynację naszym miastem!
Prezentując zdjęcia z tego Albumu uważam za stosowne zacytować właśnie to, co powiedział w słowie wstępnym sam autor:

W historycznej pamięci kryje się wielka siła.:” Co jest historią, kiedyś było nowe, a czego dziś nie ma, będzie jutro”. Ta myśl najlepiej charakteryzuje album „Katowice c.d.n.” To przypomina, potrzeba, szacunek.

W tym mieście żyłem i zdobywałem wykształcenie, założyłem rodzinę i mieszkam do dziś. Przez 55 lat byłem światkiem wielkich zmian oraz dynamicznego rozwoju Katowic. Przyglądałem się praktycznej fantazji architektów, którzy ciągle zmieniają ich oblicze i stają się autorami zaskakujących wizji i kontrastów.

Tą nie kończącą się historię fotografowałem…
Fotografowałem. W Albumie odwołuję się do wymowy faktów, zdarzeń \i miejsc. Jeżeli zdjęcia starych Katowic porównamy z obrazami otaczającej nas rzeczywistości, wykonanymi w większości z tych samych miejsc, to otrzymamy wyjątkowy obraz miasta, który zmusza do refleksji. Jednak każdy z nas widzi miasto inaczej.

Raz staje się urzeczywistnieniem naszych wyobrażeń, innym razem odległą przyszłością.
Mam satysfakcję, że nie byłem tylko biernym i obojętnym obserwatorem, lecz aktywnym uczestnikiem życia naszego miasta. Mam nadzieję, że moje refleksje wywołają pozytywne emocje i przywołają pamięć minionych lat.

Katowice są dla mnie szczęśliwym miejscem, podróżą w czasie, przygodą i spełnieniem.
Zmiana na inne nigdy mnie nie interesowała. Dziś nagrodziły mnie swoim dynamizmem, szacunkiem do kultury i sztuki oraz niespotykanymi dotąd realnymi planami na najbliższą przyszłość.

Sądzę, że, dalszy ciąg fotograficznego komentarza do tej ciekawej historii za kilkanaście lat dopisze ktoś inny.
Józef Ligęza.

I ten fakt dalszego komentowania Albumu o Katowicach już się zaczął też od pokazywania na stronie innej niż autora i prezentowania w warszawskim środowisku fotograficznym. Co zresztą z wielką atencją staram się czynić!
Kolejne odsłony niebawem!

Warszawa, styczeń 2013