2011

Veroniq Zafon – „MATERIA nieZŁOMnie piękna”- Kalendarz 2011

Kolejny prezentowany kalendarz na rok 2011 to ekskluzywny kalendarz firmy OLMET. To, że do mnie nie dotarł to nie powód żeby go nie zauważyć. Szczególnie wtedy, gdy autorce zależy na promocji swoich ciekawych zdjęć i przesłała mi ich kilka z tego zaskakującego nasze wyobrażenia kalendarza.

No, bo przecież niewielu z nas wie, że Firma OLMET zajmuje się – Skupem i przeróbką złomu – Gospodarką odpadami – Recyclingiem pojazdów – Wyburzeniami i rozbiórkami. Tym samym ten Kalendarz zmienia a przynajmniej zadziwia nasze wyobrażenia o tej firmie złomiarskiej. I to jest chyba jeden z powodów, aby pokazać to wydawnictwo i podkreślić interesujące podejście do reklamy szefów firmy OLMET. Szczególnie teraz, gdy akty jako takie nie są już tak eksploatowane w reklamie. Jednak zwrócenie się do ambitnej artystki dało efekt tak zaskakujący jak i interesujący.

Ja, który też pasjonuję się stalowymi pejzażami z całym uznaniem popieram wszelkie próby pokazania wyrobów metalowych tak ciekawie jak i z uwzględnieniem istoty materii. W tym kalendarzy to widać i to się odczuwa. Ale najlepiej będzie oddać głos samej autorce;

Szyna kolejowa, zderzak i koło z pociągu, metalowa łapa z dźwigu, rura metalowa, siatka, samochodowe felgi, maszyna do szycia, magiel, żelazko z duszą i inne -porzucone, niechciane stare rzeczy. Wygięty metal, pomięty w kleszczach, już nikomu nie przydatny, w masie innych zapomnianych skrawków, strzępów, czekający na nowe życie. Wszystkie te materialne rzeczy zostały przytaszczone za pomocą widłowego wózka ze złomowiska do fotograficznego studia Veroniq Zafon. Tam odpowiednio oświetlone nabrały blasku i mocy, a obcując z nieziemskim pięknem długonogich modelek nabrały cech prawdziwego dzieła sztuki. Zestawienie tych dwóch jakże przeciwstawnych materii: delikatnego, kobiecego ciała w połączeniu z hardością stali tarnogórskiego złomowiska, dało dzieło niesamowite
MATERIĘ nieZŁOMnie piękną.

Właśnie te zdegradowane i wyrzucone elementy przeważnie metalowe mające swoją aurę kształtu nie mówiąc o wyzwaniu, jakie nam stawiają w połączeniu z cielesnością człowieka przybliżyły nam istotę naszej koegzystencji z wytworami naszych rąk. Pozorny efekt oddziaływania na nas aktu kobiecego zmusza nas też do zastanowienia się nad pięknem przedmiotu metalowego w różnych fazach jego istnienia.
Jestem pełen uznania dla Dyrekcji Firmy OLMET za podjęcie tak odważnej decyzji i pokazania nam w roku 2011 interesującego Kalendarza.

Styczeń 2011