2011

Piotr Oleś - „Odkrywanie Miasta”

Fantazja Piotra Olesia ponownie mnie zaskoczyła. Naturalnie w tym dobrym słowa znaczeniu. Bo warto odkrywać kolejne ciekawe wizje tego, co się zna i prawie codziennie widzi. Tak było z Wystawą „METROPOLIS”. Wizja Chorzowa w jego Jubileuszu 750-lecia przedstawiona nam przez Piotra była zaskakująca i różnie przyjmowana. Dla mnie osobiście była tak ciekawa jak i radosna oraz przenosząca nas do przyszłości a nie zanudzająca wspominaniem przeszłości. Proszę ocenić samemu spoglądając na tamten komentarz: http://www.koniakowski.pl/2010-63.html

Kolejna prezentacja Piotra odkrywa mi dobrze znane Katowice w całkiem innym świetle. Co prawda technika fotografii w podczerwieni jest już znana od dość dawna, ale jej artystyczne zastosowanie było dotąd dość skromne.

Piotr Oleś pasjonat rzetelnej fotografii i człowiek potrafiący korzystać z nowoczesnych technologii odkrywa nam nową wizję Katowic. Realną i zarazem nie realną. I jest to pokaz zaskakujący.

Może nie wszystkich, ale mnie zainteresował szczególnie w aktualnym momencie mojego życia. Właśnie przeniosłem się na Osiedle Tysiąclecia a Piotr odkrywa mi jego fantazyjne oblicze. To miła forma zaznajomienia się z chwilowym miejscem zamieszkania. Nie każdego spotyka taka niespodzianka.

Kolejne zdjęcia to bliskie mi widoki z byłego mieszkania. Prezentowana Rawa i jej okolice, to właśnie takie widoki, jakie tam chcielibyśmy oglądać. Nowa autostrada z tunelem i mostami nad nią to kolejna tak prawda jak i iluzja. Jedno z drugim się przeplata. Artysta wizjoner ma prawo pokazywać nam rzeczywistość zgodnie ze swoimi wyobrażeniami.

Jego spojrzenie na otaczający go świat oraz fotograficzne możliwości przetworzeń stanowią o kolejnej .kreacji zastanej rzeczywistości. A wartościowanie tych prób zawsze będzie różne zależne od naszej wrażliwości i tolerancji osobistej.

Dla mnie zastosowana tu technika jest powściągliwa i nie przekraczają dobrego smaku. Fotogramy są pełne ciepłego klimatu takiego, jaki lubimy z starych sepiowanych zdjęć. Nawiązywanie do technik przeszłości w połączeniu z nowatorskimi możliwościami to to, co jest wartością tak aktualną jak i dodaną. Umiar w ich stosowaniu nie jest tak często spotykany.

Częściej mamy do czynienia z dość bezmyślnym stosowaniem nowinek i myśleniem, że one czynią z każdej fotografii już „dzieło wspaniałe”. Niestety tak nie jest i dlatego a tymi nowinkami trzeba postępować bardzo rozsądnie. Właśnie ten stonowany umiar godny jest zauważenia i sądzę, że jest to kolejny dobry pokaz zdjęć. Kontynuuję on przypomniane METROPOLIS, które było bardziej swawolne w swojej realizacji twórczej.

Jest on też refleksyjny, bo wychodzi w przyszłość. Nie tylko przez techniczne wkopiowania różnych nowych elementów do istniejącej przestrzeni, ale przez zdjęcie obiektu jeszcze nie istniejącego, czyli przyszłej siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach i Centrum Kongresowego. To docenienie makiety i jej włączenie do istniejących obiektów potwierdza znaną prawdę, że artyści bywają wizjonerami przez swoje spojrzenie na świat.

Dla mnie ważne jest też ostatnie zdjęcie kończące ten pokaz. „Tysiąclecie” widziane znad brzegów Maroka, które dopiero co poznałem a już muszę opuszczać to chwila refleksji nad moim pobytem w Katowicach przez całe moje 67 lat!
W nowym miejscu będę nadal wierny Śląskowi i o jego fotografii będę nad pisał.

Październik 2011