2011

Anna66 Andrzejewska „Humantria”

Wystawa fotografii w Galerii “Negatyw”
W przestrzeni Klubu Gugalander Katowice ul.Jagiellońska 17a - 2.09.2011

Anna 66 - „Projekcje geometryczne”

Anna 66 Andrzejewska przedstawia nam kolejny cykl fotogramów nawiązujący do swoich poprzednich ”Projekcji fantazyjnych”. Tym samym mamy do czynienia z konsekwentnym zastosowaniem aktu tak kobiecego jak i męskiego w poszukiwaniach nowych i ciekawych form jego eksploatacji.
Oszczędnie zastosowane formy tak graficznej jak i układu ciał oraz czarno biała lekko ziarnista fotografia daje nam obraz przejrzy jak i jeszcze delikatny. Choć nie pozbawiony zalążków drapieżności.

Tym bardziej cenny i godny zauważenia, gdy w sztuce szczególnie kobiecej pojawiają się tendencje dość nachalnego wyrównania damskiego i męskiego widzenia świata i wzajemnego się traktowania. Anna 66 wkracza w ten krąg sztuki, na razie dość delikatnie. I to chyba jest atutem tej fotografii.
Fotografia nie tylko rejestruje – dokumentuje, ale też sygnalizuje nam aktualne nastroje i klimaty nas otaczające w tym konkretnym czasie.
Rolą artysty jest reagowanie na świat go otaczający, lecz trzeba to robić ze swoim pełnym przekonaniem do preferowanych zmian. Koniunkturalne traktowanie swojej sztuki jest dla niej zabójcze i krótkotrwałe.

Właśnie takie skojarzenia mi się nasunęły, gdy zacząłem oglądać tą serię fotogramów i dlatego pozwalam sobie na pewną przestrogę. Z tej przyczyny, że polubiłem styl fotografowania Anny 66.
Współczesna sztuka kobieca poszukując nowych przestrzeni stara się sprowadzić ją do dramatycznych udziwnień obdzierających kobiece ciało z jego piękna i tym samym pozbawia nas romantycznego na nie spojrzenia. Naturalnie jest to forma protestu wobec wszechobecnego pokazywanie ciała tylko tak pięknie, że aż mamy dość tych „wylizanych” do perfekcji ciał w przedziwnych wygibasach. Skrajne obnażanie tego, co jest istotą (przynajmniej cielesnej miłości) staje się ohydne i wcale nie przyniesie pożądanego efektu. Wręcz przeciwnie możemy stracić tak szacunek jak i pewne zauroczenie tak nam potrzebne w tych naszych damsko – męskich kontaktach.

Wartość kreacji a dobry smak ! To rzecz trudna do jednoznacznego zdefiniowania. W dzisiejszych czasach, gdy na wszystko chcemy mieć wyraźną definicję. Jednak na całe szczęście jej nie ma i mam nadzieję, że mądrzy teoretycy nam jej nie stworzą. Istotą sztuki jest jej autentyczność wynikająca z osobowości artysty jego przekonań i tego, co ma nam do powiedzenia. I właśnie tolerancja jest pożądanym lecz coraz rzadziej spotykanym niestety zjawiskiem.
Cieszy mnie fakt, że Joanna Turek przedstawi nam swój kobiecy punkt spojrzenia na ten sam problem i pokazywaną nam dzisiaj ciekawą fotografię Anny66 Andrzejewskiej. Właśnie taki dwugłos z osobą bardzo wrażliwą na sztukę oraz jej bardzo przyjazną jest czymś więcej niż tylko zwykłym omówieniem Wystawy.

Wrzesień 2011