2011

Kalendarze – Kalendarze „Rok Świętych Miejsc” w Obiektywie Reporterów „Gościa Niedzielnego”

Przyjaźń i szacunek do naszych dobrych znajomych zobowiązuje do poważnego potraktowania tego, co nam w dobrej wierze przekazują. Sam jestem zdziwiony, że powinienem powiedzieć kilka słów o Kalendarzu na rok 2011 katowickiego „Gościa Niedzielnego”. Nie czuję się moralnie upoważniony do zabrania głosu komentującego ten kalendarz. Józef Wolny wręczając mi go (bez zobowiązań) podarował mi też problem do przemyślenia i zastanowienia się nad samym sobą!

Jestem katolikiem (słabo praktykującym). Bywam za to dość częstym gościem w katowickiej Galerii „Fra Angelico”, której Dyrektorem jest ks. dr Henryk Pyka. Właśnie tam a nie na mszy św. udaje mi się we wspólnej dyskusji z ks. Henrykiem mówić o Bogu i chłonąć to, co inni wrażliwi katolicy prezentują. Tym samym jakoś się ubogacam w tej mojej wierze. Ponieważ znamy się od wielu już lat to wynika z tej arytmetyki, że sztuka nawiązująca do istoty wiary chrześcijańskiej jest mi bliska i staje się tą moją osobistą formą uczestnictwa w misterium wiary.

Rok Świętych Miejsc w Obiektywie Reporterów „Gościa Niedzielnego” to z jednej strony przypomnienie tych ważnych dla wiary Świątyń i miejsc a z drugiej pokazanie obiektów sakralnych ciekawych architektonicznie. Józef Wolny doskonały fotoreporter z długoletnim stażem prasowym (dla różnych gazet) będąc kierownikiem Działu Fotograficznego potrafił innym fotoreporterom Gościa Niedzielnego zaszczepić to, co w każdej fotografii jest najważniejsze. Z fotografii danego obiektu ma wynikać to, co jest jego istotą a nie tylko jego wizerunkiem.

Przeglądając te nieznane mi budowle dostrzegam ich piękno, ale też czuję ich majestat trwania. Szczególnie mnie to uderzyło w zdjęciu tytułowym Bazylika Przemienienia Pańskiego Góra Tabor, Ziemia Święta autorstwa Józefa Wolnego. Majestat dostojeństwa i naszej małości widać w zdjęciu Bazyliki św. Marii Magdaleny Vezelay, Francja autorstwa Jakuba Szymczuka. Ten sam autor potrafi pokazać tylko figurę Matki Boskiej Fatimskiej na tle tłumów wiernych którzy sami w sobie są Jej kościołem. Henryk Przendziono w kilku zdjęciach tego kalendarza pokazując w tle obiekt kościelny pokazuje nam wiernych w sytuacji ściśle nawiązującej do poznawania istoty danego miejsca. Roman Koszowski potrafił widoki tych ważnych kościołów obudować klimatem kwiatów i zieleni Królewski klasztor Santa Maria de Guadalupe Hiszpania, czy klasyczną kamienną bramą Bazylika św. Franciszka Asyż Włochy. Godny zauważenia jest fakt podporządkowania wszystkich zdjęć istocie treści przekazu nie gubiąc walorów architektonicznych symboliki kościoła Symbole wiary są też widoczne lecz nie nachalne. A właśnie ten przesyt często pojawia cię w różnych innych wydawnictwach kościelnych.

Grudzień kończy się zdjęciem z klimatem jaskini i zagęszczenia, to widać, nie trzeba czytać że jest to Grota Mleczna Betlejem, Ziemia Święta.
Sam jestem zdziwiony że na ten trudny dla mnie temat napisałem aż tyle i tylko tyle! W każdym razie jest to Kalendarz który zapamiętam i cieszy mnie fakt że w tych moich skromnych komentarzach znalazło się wydawnictwo zmuszające mnie do własnej refleksji!

Styczeń 2011