2011

Tychy Press Photo 2011 - Radosław Kazmierczak

Tegoroczną nagrodę w kategorii „Najlepsze zdjęcia (fotoreportaż) otrzymał Radosław Kazmierczak za zestaw zdjęć „48 godzin w Algierze”.


Radosław jest wolnym strzelcem fotograficznym współpracującym tak z Gazetą Wyborczą, ESK 2016 oraz różnymi wydawnictwami. Jego ruchliwość i umiejętność znalezienia czegoś tak ciekawego jak i godnego zarejestrowania jest mi znana i dlatego nie dziwię się, że będąc przelotem w Algierze potrafił zrobić serię zdjęć z klimatem tamtych regionów. Bo dobry reporter to ten, który widzi i czuje miejsce, w którym nie tylko coś się dzieje, ale widzi też coś więcej! Coś, co jest charakterystyczne dla danej rzeczywistości.
Podobny w swoim klimacie był też reportaż Przemysława Strzeleckiego „Uliczna, salsa – ulice Kuby” z ubiegłego roku 2010 naturalnie też nagrodzony. (Komentarz z 2010 r.)
Oba cykle pokazują nam ludzi z tamtej rzeczywistości w sposób tak czytelny jak i przekonywujący. Z fotograficznym dobrym kadrem oraz kolorem.

Wyróżnienia.
Właśnie ten współcześnie zastosowany kolor został zauważony i otrzymał Wyróżnienie.
Para młodych ludzi w czułym uścisku na tle iluminacji całkowicie współczesnej. Ten świetlny fajerwerk i ci młodzi stanowią metaforę naszych czasów. Właśnie takie sytuacje są miejscami, w których Radosław Kazmierczak potrafi nas zaskoczyć czymś nietuzinkowym.
Znowu muszę odesłać państwa do ubiegłorocznych jego zdjęć też młodych ludzi uchwyconych w pięknych chwilach. (Komentarz z 2010 r.)

Wyróżnienie otrzymał też Damian Puła za zdjęcie „To był maj.....”
Samotność człowieka siedzącego na zalewanej ławeczce i wpatrującego się w wodę, która go zalewa jest kwintesencją losu, który dotknął powodzian. Pozorny spokój emanujący z oszczędnego i dobrze zagospodarowanego kadru zdjęcia czyni z tego widoku coś więcej niż tylko zwykłą rejestrację zastanej sytuacji.
Zauważenie i wyróżnienie właśnie takich pojedynczych zdjęć zwraca naszą uwagę, że pojedyncze zdjęcie też może być tak samo nośne w swojej treści jak wielozdjęciowy cykl. Ale jednak chciałbym zobaczyć jednak więcej zdjęć tego autora mówiącej o powodzi tak sugestywnie.
Przyglądając się Konkursowi Tychy Press Photo stwierdzam, że dzięki tym entuzjastom fotografii prasowej miasto dostaje w prezencie doskonały dokument oddający klimaty i widoki swojego miasta i jego okolic. Nie mówiąc o egzotycznych krainach prowokujących do porównań i stwierdzeń, że nasza polska rzeczywistość też może być interesująca i przyjazna jak przystało na nasz świat najmniejszy!

Marzec 2011