2010

Maciej Stobierski –„Czas drzewem opisany” – Kalendarz 2011

Maciej Stobierski jak pamiętam prawie, co roku wydawał swoje autorskie kalendarze. Były to zawsze interesujące wydawnictwa, zauważalne wśród wielu innych. Rok ubiegły opisał czarną perełką jako „Pejzaż – Cztery Żywioły”. Myślałem, że to jest coś nie do powtórzenia strona www.koniakowski.pl/2010-3.html Jednak w tym roku Maciek znowu mnie zaskoczył i nie wiem jak ten kolejny kalendarz mam określać w skali wartości pereł! No chyba jako perełkę różową też podobno bardzo cenną a może cenniejszą od czarnej?

„Czas drzewem opisany” to powrót do koloru wzbogaconego o poetyckie i trafiające w sedno podpisy. Autorką tych uruchamiających naszą wyobraźnię słów jest Justyna Trzcińska-Rosik. Nie banalne i ciekawe ujęcia drzew w właściwych porach roku przy tym doskonale oświetlone wprowadzają nas w klimat aktualnej aktualnego miesiąca.

Ale zwiewny podpis daje nam przebogate możliwości zinterpretowania tego, co widzimy z tym, co sami przeżywamy oglądając lub fotografując podobne pejzaże. Bo przecież, gdy wychodzimy z aparatem w plener to naładowani jesteśmy swoimi wyobrażeniami, spostrzeżeniami i przywarami. Dlatego nasze widoki przyrody są nie tylko rejestracją tego, co widzimy, ale też interpretacja naszego postrzegania rzeczywistości, której jesteśmy integralną cząstką. No może bardziej wrażliwą na to, co nas otacza !

Gdy opisy – podpisy wymyśla autor zdjęć to ciąży nad nim warsztat fotografa. Gdzie została zrobiona ta fotografia, – co przedstawia, – dlaczego właśnie tak, a nie inaczej – a bo mi się tak kojarzy. Bywamy dobrymi fotografami, ale czy to już nas kreuje na mistrzów słowa polskiego? Ja mam poważne wątpliwości, dlatego nie podpisuję poszczególnych zdjęć ograniczam się do nazywania cykli jako takich, aby się w tym wszystkim nie pogubić!

Jednak wracajmy do poezji słów, które ubogaciły ten kalendarz i chyba Maciek cię na mnie nie pogniewa, gdy powiem, że właśnie te dodane słowa czynią z tego kalendarza właśnie tą różowa perełkę. Tak to już często bywa, że spotkanie fotografika z uroczą dziewczyną a co dopiero z uroczą poetką owocują tym, co bywa sztuką.

Dlatego chylę nisko głowę przed Panią Justyną Trzcińską-Rosik która przyczyniła się walnie do tego, że te widoki drzew niosą dla nas kolejne przesłania.

Styczeń - panny młode
Luty – pokonany olbrzym
Marzec – niebiańska pajęczyna
Kwiecień – łapacz światła
Maj – światła przenikanie
Czerwiec – z pragnienia
Lipiec – włosy ziemi
Sierpień – wielki wódz
Wrzesień – pierwsze splątanie
Październik – święty krąg
Listopad – w stogu
Grudzień – płynę, rdzawe pióra zostają…

Przecież to można czytać jako odrębny wiersz. Pani Justyno dziękuję za niego!

Ten unikatowy kalendarz powstał wspólnie z KSK Kompleksowe Systemy Komputerowe Sp.o.o. Katowic www.ksk.net.pl oraz z Wyższą Szkołą Mechatroniki z Katowic www.mechatronika.edu.pl www.wsm.katowice.pl
Prezesom i Zarządom tych firm też należy się szacunek za wspieranie ambitnej autorskiej twórczości! Nie jest to w Polsce takie naturalne i częste.

grudzień 2010