2010

OFFO – Fotografia otworkowa – „Opowieść o katalogach”

Wstęp

Nigdy bym nie przypuszczał, że przyjdzie mi pisać – Recenzję - przed wydaniem katalogu z kolejnej wystawy fotograficznej. Jednak życie potrafi zaskakiwać! Urzędnicy od kultury ludzie światli potrafią nas stale zadziwiać kolejnymi pomysłami. Dawniej w tym potępionym systemie aby wydać Katalog z Wystawy Fotograficznej trzeba było w odpowiednim Urzędzie przedstawić jego makietę do zatwierdzenia przed wydrukowaniem.

W dzisiejszych czasach wolności aby otrzymać wsparcie finansowe trzeba przedstawić tak swoje propozycje katalogowe jak i uzyskać Recenzję właściwych autorytetów o jakości wydanych dotychczas katalogów. Widocznie nie wystarcza zapoznanie się z dotychczasowym dorobkiem tak katalogowym jak i ogólnym. Sam Mrożek by chyba tego nie wymyślił!

Ale to nie koniec radosnej twórczości! Organizator powinien zawrzeć Umowę z Galeriami w których będzie wystawa eksponowana. Czekam teraz tylko na kolejne zalecenia które każdemu z nas twórców nakażą podpisywanie Umów (cywilno-prawnych) - z Organizatorem konkursu – z Galerią w której eksponowane jest nasze dzieło – no i z każdym Widzem z osobna który przecież chłonie nasz fotograficzny przekaz czerpiąc z niego duchową radość. Jakie wspaniałe zajęcie i sprawozdawczość przed nami oraz Urzędami!!!

Trochę statystyki z ostatniej edycji OFFO w roku 2009: mutacje i fragmenty wystawy eksponowane były w ponad 50-ciu Galeriach i salach wystawowych Śląska. ---- Prac nadesłanych ok.4.000 -- uczestników z polski 60 --- Z zagranicy nadesłano prace i niektórzy autorzy przyjechali ( na swój rachunek) Anglia – Argentyna – Austria – Brazylia – Bułgaria – Francja – Hiszpania – Kanada – Niemcy – Rosja – Szwecja – Włochy USA.....
Wszystkie dokładne dane zna Grupa Trzymająca OFFO.


Tyle mojego zdziwienia ale chyba na tym nie koniec!
W związku z tym nie będę mówił o zdjęciach lecz o Katalogach z 3 edycji OFFO:

Recenzja

Katalogów Ogólnopolskiego Festiwalu Fotografii Otworkowej OFFO.
Mam przed sobą trzy Katalogi z kolejnych edycji tego ogólnopolskiego a ostatnio też międzynarodowego Festiwalu Fotografii Otworkowej OFFO. Znam też od wielu lat organizatora i współorganizatorów tego festiwalu. Nie jestem specjalnym admiratorem tego rodzaju fotografii. Choć wziąłem udział w pierwszym festiwalu. Ponieważ trzeba się przypatrzyć bezpośrednio temu wszystkiemu, co aktualnie nas otacza. Będąc od wielu lat czynnym uczestnikiem i obserwatorem śląskiej sceny fotograficznej jestem pod wrażeniem tego konsekwentnie realizowanego projektu fotograficznego.

Podkreślam właśnie tą konsekwencje, bo w naszej polskiej rzeczywistości jest to walor bardzo pozytywny jak i rzadko spotykany. Dlatego z wielką przyjemnością popieram wszelkie starania o kolejne realizacje tej ciekawej i trochę kontrowersyjnej formy fotografowania rzeczywistości. Szczególnie teraz, gdy technika cyfrowej rejestracji narzuca nam kolejne techniczne nowinki.
Magia czasu i światła dowolnie przez nas wybranego i zaklętego w często przez nas samych wykonanym aparacie to to, co daje poczucie bardzo osobistego tworzenia. Ale dość tych osobistych dywagacji, pora przejść do istoty katalogu z wystawy jako elementu szczególnie ważnego.

Wystawa to święto i radość z pokazania swojego dzieła jak i spotkanie się z konfrontacją innych prezentacji. Jednak wystawa nawet w najciekawszej Galerii mija. Zostaje Katalog.
On właśnie w tej formie papierowej ma szanse przetrwać najdłużej. Ale nie tylko trwać, ale być przekazem obrazującym tak wystawę jak i aktualne trendy w sztuce fotograficznej.
To właśnie znajduje się w Katalogach z kolejnych trzech Wystaw OFFO.
Są rzetelnie przedstawione tak prace wszystkich autorów jak i krótkie notki biograficzne. Przybliża nam to każdego uczestnika i pozwala nam go lepiej poznać. Tym samym ocenić poziom jego fotograficznej twórczości. Dla mnie aktywnego obserwatora wystaw fotograficznych to kopalnia wiedzy o kolejnym pokoleniu fotografów. Wiedza ta, gdy znajdzie się w publicznych zbiorach bibliotek będzie nieodzownym drogowskazem dla wszystkich interesujących się historią tak sztuki jak i fotografii.

Kolejnym bardzo ważnym elementem tych wszystkich katalogów są artykuły tematyczne. Zjawisko rzadko spotykane w katalogach wystaw fotograficznych. Tym samym katalogi te stają się kopalnią wiedzy teoretycznej o istocie fotografii otworkowej jak i informacjami o przebogatej bibliografii, z którą też można i należy się zapoznać. Tej wiedzy gdzie, szukać interesującego nas aktualnie tematu nigdy nie jest za wiele.
Katalogi zawierają też eseje tak o istocie fotografii jak i o swoich przemyśleniach. Dłuższe czasy naświetlania w plenerze prowokują nas do konstatacji tego, co fotografujemy jak i do zastanowienia się, po co i dlaczego. W dzisiejszych czasach technologii coraz szybszych właśnie ta osobista refleksja nad samym sobą jest nam potrzebna. Ten rodzaj fotografii nam to daje. Katalog w swojej pisemnej formie staje się katalizatorem do wyzwolenia w nas właśnie tych myśli i podzielenia się z nimi na kolejnej wystawie lub w kolejnym katalogu. Społeczność artystyczna jest wrażliwa i ciekawa tak świata jak i przemyśleń oraz dokonań innych uczestników wszelkich działań fotograficznych.
Dlatego z całkowitym przekonaniem oceniam te katalogi jako bardzo ważne i przydatne dla teraźniejszości i przyszłości. Forma edytorska jest ciekawie kontynuowana tym samym te trzy katalogi i następne będą stanowiły zbiór tak efektowny jak i treściwy. A artystyczny ich wydźwięk zależy tylko od nas fotografów.

grudzień 2010