2010

150 - Komentarz „Chwila refleksji”

Sam jestem zdziwiony że jest to 150-ty komentarz. Ta zaskakująca mnie samego liczba zmusza do zastanowienia się nad istotą mojego działania w ciągu ostatnich 5-ciu lat. Podsumowanie statystyczne pogłębia tylko moje zdziwienie; ilość zaprezentowanych zdjęć (średnio ok. 10-12-15 zdjęć to około 1200- 1500 zdjęć ze Śląska) – indeks nazwisk zawiera 133 pozycje – w tym członkowie ZPAF to 73 znakomite nazwiska! Tym samym komentarze te stają się jakimś skromnym zapisem działań artystycznych Koleżanek i Kolegów z Okręgu Śląskiego, oraz przypomnieniem tych których już niema wśród nas. Młode pokolenie kontynuuje te dobre tradycje a kolejni fotografowie też pokazują interesującą i godną zauważenia fotografię.

Cieszy internetowa reakcja ilości wejść na stronę. Zaczynały się od ok. 100 a teraz przekraczają już 400 miesięcznie. Jak na bardzo osobistą i niszową tematycznie stronę to dla mnie bardzo dużo. Taka reakcja uskrzydla i mobilizuje do dalszego pokazywania i pisania o fotografii ze Śląska. Reakcje bezpośrednie mieszczą się w polskiej normie; jak nie ma krytyki że coś jest nie tak – to już jest dobrze – podziękowania też bywają a stwierdzenia że jest to bardzo dobre i ważne ale należy jakoś uporządkować wprowadzić drobne poprawki też się pojawiają (naturalnie słuszne) i w miarę swoich możliwości zastosuję się do tych uwag.
List jaki otrzymałem od ważnego i cenionego na Śląsku publicysty stał się dla mnie istotny i uskrzydlił mnie mobilizująco do dalszego działania. Pozwolę go sobie zacytować.

Szanowny Panie,
bardzo dziękuję za podsunięcie mi strony internetowej. Wracam do niej wielokrotnie, delektując się zarówno zdjęciami jak i Pańskimi komentarzami. Rzadki to przypadek twórcy, który bez cienia zawodowej zawiści rekomenduje dzieła kolegów, tych z własnego pokolenia i tych młodszych. A przy okazji jest to spory zasób fotograficznej i artystycznej dokumentacji naszej Heimat. Nieco mi przeszkadza w tej kolekcji dominacja Śląska industrialnego, co utrwala popularne stereotypy. Ale jednocześnie rozumiem, że jest to bardzo wdzięczna przestrzeń dla obiektywu, więc grzech byłby nie korzystać. Przy okazji znów mogłem docenić walor fotografii czarno-białej, nieco już zarzuconej w epoce taniego koloru, a przynajmniej zepchniętej z piedestału. Raz jeszcze dziękuję i zapewniam, że będę wracał do tej kolekcji, bo nie jest to oferta na jednorazowa przyjemność.
Pozostaję z szacunkiem
Michał Smolorz

Tutaj wypada mi przypomnieć że inspiracją do pisania było pojawienie się naszej Związkowej strony internetowej www.zpaf.katowice.pl opracowanej i nadal prowadzonej przez Janusza Musiała. Kolejne komentarze tak na związkowej jak i mojej stronie zamieszcza Krzysztof Lisiak twórca tak strony jak i ważnego indeksu nazwisk. Obu Kolegom składam serdeczne podziękowania i nisko się kłaniam.

Jako człowiek starszy przywiązuję wagę do słowa zapisanego na papierze i dlatego te wirtualne komentarze są też zapisane już w 5-ciu tomach „Reminiscencji fotograficznych” których publiczna prezentacja zaistniała na mojej ostatniej Wystawie „Było mineło…”. Krzysztof Niesporek ubarwia w nich moje teksty zdjęciami podobnymi do płacht stykowych. Jemu też serdecznie dziękuję. Wypada tu też podziękować Staszkowi Sputo który umiejętnie prowadzi mnie po meandrach komputerowych zawiłości.
Całość papierowego zapisu pod nazwą „Reminiscencje fotograficzne Andrzeja Koniakowskiego” (rękopis – oryginał) zostanie przekazana do zbiorów Biblioteki Śląskiej gdzie znajdują się już moje śląskie fotografie. Ten zbiór z tym wirtualnym zapisem to ważny materiał dla wszystkich tych którzy będą się opisywać w rozwój naszej śląskiej fotografii. Już mam przykłady zainteresowania i powstania prac tak przejściowych jak i magisterskich bazujących na tych opracowaniach.
Wiedza o naszym środowisku i jego działaniach to efekt mojej czynnej ponad 30-letniej działalności (z małymi przerwami) w Okręgu Śląskim ZPAF. Mając tak znakomite koleżeństwo jak;
Halina Holas-Idziakowa, Leonard Idziak, Zofia Rydet, Jerzy Ledwczyński, Edward Poloczek, Anna Chojnacka, Kazimierz Seko, Stefan Wojnecki, Paweł Pierściński, Seweryn Błochowicz, Małgorzata Apathy, Jerzey Hlawsa-Hlawski, Waldemar Jama, Jan Zegalski, Zbigniew Sawicz i wielu wielu innych. Dzieki nim poznałem piękną i bardzo wartościową śląską fotografię i jej etapy rozwoju. Ten dorobek artystyczny godny jest zabezpieczenia a wiedza o nim podania do szerszej wiadomości jakim jest internet i zbiory Biblioteki Śląskiej. Dotychczasowa moja działalność w tym zakresie była i jest akceptowana przez wszystkich którzy dostarczali mi materiały oraz przez Zarząd jak i ogół członków naszego Śląskiego Okręgu. Nawet spotykałem się z słowami stwierdzającymi że to co robię jest bardzo wartościowe. Jedyną dyskusyjną sprawą było umieszczenie rękopisu moich „Reminiscencji” w zbiorach Biblioteki Śląskiej. Bardzo chciałbym aby kopie tych Reminiscencji znalazły się też w zbiorach tak Okręgu Śląskiego ZPAF jak i Muzeum Śląskim w Katowicach (jeżeli będzie tym zainteresowane).
Aktualne pokolenie młodszych fotografików pod wodzą Prezes Katarzyny Łata-Wrona bardzo docenia tą naszą zbiorową spuściznę zabezpieczając ją w naszej „Śląskiej Kolekcji Fotografii Artystycznej”. Zostanie ona opisana i zdigitalizowana. Tym samym będzie mogła być bardziej dostępna dla zainteresowanych w Galerii KATOWICE. Sylwetki jej twórców nie wszystkich ale bardzo wielu udało się nam już uwiecznić na filmie dokumentalnym w formie wywiadów na DVD jako „Leksykon Śląskiej Fotografii”. Twórcą już ponad 30-tu sylwetek jest Janusz Musiał. Realizuje ten cykl przy współpracy z koleżeństwem całego Okręgu.

Szkoła Bardzo Wieczorowa w Polskim Radiu Katowice z audycją „Poczet śląskich fotografików” to kolejna ważna dla mnie możliwość zaprezentowania śląskiej fotografii.
W serii tych audycji a było ich 6 każda trwała ok. 1h. mogłem przedstawić tak sylwetki jak i omówić znaczące fotografie prawie wszystkich Koleżanek i Kolegów z naszego Okręgu. W pierwszym wykładzie z roku 2005 prowadzonym przez red. Macieja Szczawińskiego – wspomniałem Koleżanki i Kolegów współtworzących Okręg Śląski ZPAF. W następnych wykładach prowadzonych przez redaktorów Beatę Tomanek i Bogdana Widerę od stycznia już bardziej metodycznie omawiałem tak starsze jak i młodsze pokolenie nie zapominając o znaczących śląskich fotoreporterach. Tym samym Radio Katowice i wirtualna strona pięknie się wsparły bo bardzo wiele omawianych fotografii można było prawie równocześnie zobaczyć w internecie. Zapis tych wszystkich wykładów na CD jest znaczącym ubogaceniem zbiorów Okręgu Śląskiego ZPAF. Pani red. Beata Tomanek i red. Bogdan Widera wspierając mnie dobrym radiowym głosem i swoim doświadczeniem bardzo mi pomagali w czasie tych wykładów. Bardzo serdecznie im za to dziękuję. Sądzę że Polskie Radio Katowice wyrazi zgodę i będę mógł zamieścić te wykłady na naszej związkowej stronie www.zpaf.katowice.pl na moich komentarzach.

Ten trochę przydługi tekst to moja bardzo osobista refleksja i próba podsumowania tego co jako człowiek związany od wielu lat ze śląską fotografią wiem i z czym pragnę się podzielić. Internet i forma papierowego zapisu to są moje możliwości zrealizowania właśnie tego co mnie cieszy i co uważam za swój obowiązek wobec śląskiej fotografii.

czerwiec 2010