2010

Adam Hiltawsky „Odchodzące Górnicze Orkiestry”

Adam Hiltawsky w Katalogu Wystawy Fotografii śląskich studentów i absolwentów Instytutu Twórczej Fotografii Śląskiego Uniwersytetu w Opawie napisał: …Kiedyś każda kopalnia miała swoją orkiestrę ,która była niejako jej wizytówką poza zakładem pracy.

Dzisiaj wskutek licznych przemian ta sytuacja uległa diametralnej zmianie. Wiele kopalń już zrezygnowało z utrzymania swoich orkiestr. Wskutek tego orkiestry straciły swój mecenat. Znakiem czasów jest również to jak bardzo zmienia się skład samych orkiestr. Dawniej tworzyli je pasjonaci, głównie górnicy, którzy po szychcie z wielkim zamiłowaniem oddawali się pasji muzycznej. W obecnej chwili coraz częściej orkiestry zasilane są absolwentami akademii czy innych szkół muzycznych. W efekcie, czego zmieniają swój charakter i oblicze. Moim zamysłem było zerwanie ze stereotypowym obrazem orkiestry, chciałem pokazać to, co dzieje się w tle i przy okazji oficjalnych koncertów i akademii.
Adam Hiltawsky


Na nasz odchodzący krajobraz Śląska nakładają się nie tylko widoki zmieniającego się krajobrazu, ale też widoki odchodzących, a przynajmniej znacznie się zmniejszających Orkiestr Górniczych. Orkiestry upiększały swoim graniem i przemarszem nasze śląskie robotnicze osiedla tak w górnicze jak i inne ważne święta. Brakuje mi tych momentów tej górniczej chwały i dumy. Okazjonalne występy rzadko organizowane nie mają tego ducha i radości jak dawniej. Raczej budzą zadumę na tym, co odeszło i jest nadal ważne w naszej kulturze.

I to nie śnieżna zawieja zmiotła te huczne parady, lecz likwidacja tak kopalń jak i panoszący się wokół nas las hałaśliwych i wszechobecnych zaborczych centrów handlowych. Praktycznych i wygodnych ale na razie obcych nam kulturowo. Dlatego cykl Adama Hiltawsky'ego wzbudził moją zadumę nad zmianą wizerunku tak mi bliskiego Śląska. Czerwień pióropuszy i cień muzykanta padający na inny już familok czy podobne połączenie z widokiem starego chlewika jest skojarzony z kolejnym zdjęciem, gdy muzykant wychodzi z już nowoczesnego bardziej wygodnego bloku niż familok.

To symboliczne przedstawienie tego, co odchodzi, ale na szczęście nie umiera zamyka ostatnie dla mnie ważne ujęcie, gdy orkiestra wsiada do autobusu i odjeżdża. Mam nadzieję, że w lepsze czasy dla Górniczych Orkiestr Dętych.
Istotą zestawu Adama Hiltawsky jest fakt podania w tradycyjnym reportażowym dokumencie pewnej syntezy przemijających zjawisk kulturowych. Właśnie takie zestawy są tymi, które zapadają w pamięć i dlatego warto je robić.

marzec 2010