2010

Kazimierz Seko 1917 – 2006 Wielka postać Śląskiej Fotografii Prasowej

Kazimierz Seko to dokumentalista całej epoki. W roku 2006 tak napisałem w momencie Jego śmierci. Dość dokładny życiorys przedstawiłem w tamtym komentarzu i do niego odsyłam wszystkich zainteresowanych.

W tym kolejnym wspomnieniu przedstawiam bardziej sylwetkę i istotę pracy fotoreportera Centralnej Agencji Wydawniczej, dla której fotografował naszą polską rzeczywistość aż do emerytury.

Właśnie te osobiste zdjęcia Kazia wykonane przez jego kolegów stanowią kolejny dokument charakteryzujący tak sylwetkę jak wykonywaną pracę oraz Jego zaangażowanie w rzetelne fotografowanie otaczającego nas świata.

Ponieważ miałem zaszczyt poznać go dość wcześnie podczas (swoich pierwszych zdjęć reporterskich na wiślańskiej Kubalonce – Kolarski Wyścig Górski gdzie właśnie Pan Kazimierz pozwolił mi fotografować kolarzy obok siebie i udzielił mi kilka cennych rad). Niestety nie mam tych zdjęć, ale pamięć została. Wtedy nie wiedziałem kim był ten dobry fotoreporter. Ale wtedy dla mnie bardzo ważny.

Kolejne ważne i nietypowe spotkanie z Kazimierzem Seko już dobrze mi znanym odbyło się na moim przyjęciu ślubnym w roku 1987. Wtedy na wystawę Fotografii Ślubnej która towarzyszyła mojemu weselu Kazimierz podarował mi 3 zdjęcia, które prezentuję; Pierwszy ślub w nowo otwartym katowickim Pałacu Ślubów – zdjęcie pary młodej (z panną młodą tylko w welonie). Taką odważną fotografię też potrafił robić i mi podarować. Klasyczne ślubne zdjęcie z roku 1979 „po włosku” kończy ten unikatowy zestaw, też ważny dla mnie.

Godne przypomnienia jest Jego zaangażowanie się w konsolidację śląskiego środowiska fotoreporterów i wieloletnie prezesowanie Śląskiemu Klubowi Fotografii Prasowej SDP. Klub ten zorganizował aż 10 wystaw Fotografii Prasowej. Były to często znaczące wystawy zdjęć, które nie mogły się wtedy ukazywać w codziennej prasie. Niestety w dzisiejszych czasach niema na Śląsku takiej osobowości, która potrafiłaby zjednoczyć rozproszone i zagonione środowisko fotoreporterów prasowych.

Na szczęście prof. Jan Malicki Dyrektor Biblioteki Śląskiej docenił wagę takich zbiorowych prezentacji obrazujących przemiany naszej aktualnej rzeczywistości i pod skrzydłami Biblioteki odrodziła się ta piękna idea. Zostało już zorganizowanych 7 edycji Śląskiej Fotografii Prasowej.

Zdjęcia z tych Wystaw nie tylko zostały właściwie wyeksponowane, ale też zasiliły zbiory tej ważnej dla kultury instytucji. Tym samym ten zbiorowy portret Śląska zostanie właściwie zabezpieczony i zachowany dla potomnych.

Zbiory fotografii Kazimierza Seko znalazły się w Polskiej Agencji Prasowej Archiwum Mechaniczne w Warszawie (prace wykonywane dla CAF –u ). Zbiór zdjęć prywatnych zabezpieczyło Muzeum Historii Katowic.

Ten mój krótki komentarz to pamięć i przypomnienie człowieka, który dla śląskiej fotografii znaczył i znaczy nadal bardzo wiele. Nie powinniśmy o nim zapominać, a kolejne pokolenia wrażliwych fotografów opiszą dokładniej i bardziej obiektywnie twórczość Kazimierza Seko.

marzec 2010