2010

Krzysztof Szlapa - „ Widokówki miasta we mnie”

Rok 2008 upłynął mi na tworzeniu pierwszej spójnej serii fotograficznej pt. „Widokówki z miasta we mnie”.

Nasilające się piętno geometrii wytworzyło we mnie potrzebę tworzenia bardzo precyzyjnie skonstruowanych kadrów oraz maniakalną chęć redukowania wszystkiego, co wydawało mi się zbędne. Jednak zagadnienia formalne nie były same w sobie impulsem do tworzenia. To potrzeba krytycznego rozliczenia się z otaczającą przestrzenią prowokowała mnie do błąkania się po ulicach miast. Efekt jednak był paradoksalny – dopiero robiąc ostatnie zdjęcie zrozumiałem, że stworzyłem wnikliwy i gorzki rachunek sumienia.

Starając się napełnić obrazy większą siłą oddziaływania sięgnąłem też po słowo. Odręczne podpisy z pogranicza poezji zdradziły moją tęsknotę za językiem, który mógłby otworzyć więcej ścieżek interpretacji, a jednocześnie ukierunkować widza.

Całość dopełnia stylizacja niezaadresowanych widokówek, w których pole adresata wciąż pozostaje puste.
Krzysztof Szlapa
www.krzysztofszlapa.cal.pl

Krzysztof Szlapa - „pocztówki własnego sumienia”

Nie do końca zgadzam się z Krzysztofem, że stworzył wnikliwy i gorzki rachunek sumienia.
Jeżeli już ma być to jakieś rozliczenie to raczej jest to rozliczenie z marzeń i fotografowanej rzeczywistości. W naszym mieście jeden zegar stanął, ale niedaleko inny raźnie odmierza czas. Nasze miasto ma ciekawe zaułki, których egzotyka pobudza naszą wyobraźnię A rosnące cienie wycinanych drzew uzmysławiają nam, że miasto zamienia się w betonową pustynię. Lepiej wybrukowaną i piękniej oświetloną.

Odręczne podpisy Krzysztofa Szlapy rzeczywiście z pogranicza poezji nie tyle ukierunkowują, co zmuszają do własnej bardzo osobistej interpretacji oglądanych widoków. W tym tkwi siła przekazu, jaki nam zaprezentował tak obrazem jak i słowem. Centrum naszego miasta przewrotnie do pokazanej rzeczywistości jest coraz droższe tak w czynszach jak i w opłatach za parkowanie. Czyli pocztówka o przecenionym mieście nas prowokuje do zajęcia stanowiska i wyartykułowania własnego zdania. Za albo przeciw. Nie możemy zostać obojętni. Tego wymagamy od dobrze przemyślanej fotografii.

Ten zestaw niestety nie wydanych jeszcze pocztówek jest zbiorem bardzo osobistym i dobrze, że był eksponowany na VI Międzynarodowym Festiwalu Fotografii Rybnik 2009.
Prezentując Krzysztofa Szlapę, Tomasza Kiełkowskiego i na początku Dorotę Zygułę miałem przyjemność i możliwość pokazania trzech bardzo różnych i dobrych propozycji na autorskie ambitne wydawnictwa pocztówkowe tak o naszym mieście jak i o naszym Śląsku. Czy one by się sprzedawały czy podobałyby się ważnym decydentom nie wiem. Ale koneserom ciekawej fotografii pocztówkowej podobałyby się na pewno. Jeszcze z kolejnymi osobistymi opisami i pozdrowieniami stanowiłyby nową jakość.
Tym samym serdecznie pozdrawiam z Katowic tak autorów tych pocztówek jak i wszystkich, którzy zadali sobie trud przeglądnięcia i może ewentualnie przeczytania niektórych moich komentarzy.

marzec 2010