2009

Artystyczne wizje Stefana Wojneckiego

Prof. Stefan Wojnecki to wielka postać polskiej fotografii. Miałem zaszczyt i przyjemność fotograficznie wychowywać się pod jego wpływem. Jego tolerancja, ciepłe słowa i przyjazne spojrzenie na twórczość młodych to cecha, którą się pamięta i ceni!
W roku 1985 Okręg Śląski ZPAF zorganizował Ogólnopolski Plener Przemysłowy dla członków Związku. Jako młody wtedy członek miałem przyjemność pilotować starszych Kolegów po naszym śląskim krajobrazie. Fotografowaliśmy huty, kopalnie i nasze śląskie hałdy. Plonem tego pleneru była Poplenerowa` Wystawa Fotografii „Śląsk 85” eksponowana w Galerii KATOWICE.


kliknij w zdjęcie aby powiększyć

Stefan Wojnecki, który już wtedy preferował sztukę nowoczesną zaprezentował Kolaż fotograficzny pt: „Dlaczego wyginęły dinozaury”. Motywem przewodnim tego dzieła były pytania – Czy węgiel jest naszym przekleństwem? – Nowe kopalnie czy nowe technologie? Uzupełnieniem prostych reporterskich zdjęć naszego przemysłu i ludzkiego krajobrazu były wycinki z aktualnej prasy codziennej.

Wtedy zaaferowani codzienną rzeczywistością i naszą nowa Galerią fotografii nie doceniliśmy i chyba nie zauważyliśmy przesłania tej pracy. Fotogram Stefana dobrze zabezpieczony z innymi pracami przeleżał w naszym archiwum. Motywy Śląska 2006 to kolejna po latach próba pokazania śląskiego krajobrazu przez kolejne pokolenie fotografów.

Pokłosiem konkursowej wystawy była współczesna wizja śląska. W jednej sali zaprezentowaliśmy aktualną wizję śląska a w drugiej sali były eksponowane prace z roku 1985. Wizja aktualna pokrywała się z wizją nie tak dalekiej przeszłości. To zderzenie było ciekawe, ważne i pouczające. Tak dla nas starszych jak i dla młodzieży.

Jednak najciekawszym dla mnie momentem było odkrycie po latach przez Stefana Wojneckiego swojej własnej pracy, którą wykonał na tą wystawę i o której prawie zapomniał. Bo ten kolaż został wykonany ręcznie w jednym egzemplarzu. Warto było zobaczyć zaskoczonego Stefana, gdy pokazaliśmy mu jego pracę z przed lat!

W ramach kręcenia naszego Leksykonu mogliśmy i nakręciliśmy moment radości z przypomnienia sobie i odkrycia swojego dzieła z przed lat przez Stefana.
Dopiero teraz w aktualnej rzeczywistości likwidacji przemysłu węglowego to dzieło nabrało wizjonerskiego charakteru. Czytając po latach przyżółcone wycinki prasowe mogliśmy wspólnie docenić celność pytań i plastyczną ich prezentację. Zdziwienie Stefana i nasze było wielkie. A fakt, że to wszystko się sprawdziło potwierdza prawdę o roli artysty jako demiurga rzeczywistości. Mogliśmy to wszystko zarejestrować i tym samym nasz Leksykon Śląskiej Fotografii staje się dokumentem o większym znaczeniu.

Mnie cieszy fakt mojego udziału w tym plenerze, zabezpieczeniu prac i sprawieniu radości Koledze, którego zawsze bardzo ceniłem i poważałem.

Te zdjęcia, oraz po zmontowaniu film ze spotkania z Stefanem Wojneckim to kolejny ważny moment w naszej artystycznej biografii. A fakt, że Stefan Wojnecki uważa mnie za swojego długoletniego przyjaciela i wpisał taką dedykację do swojej ostatniej Książki „Fotografia podwójna gwiazda kultury” cieszy i napawa dumą.
Tym samym zostaję utwierdzony w fakcie właściwego wyboru swojej fotograficznej drogi życia. W takim doborowym towarzystwie warto dbać o naszą śląską fotografię.

lipiec 2008 (listopad 2009)