2009

Dawid Krzysteczko – Nasi

Po serii klasycznych portretów nastał czas i możliwość pokazania czegoś, co jest portretem, ale zdecydowanie odbiega od przyjętych kanonów.

Dawid Krzysteczko młody absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach przedstawił mi serię fotografii portretowej wykonanej komórką telefoniczną. Zdawałem sobie sprawę, że wraz z pojawieniem się aparatów fotograficznych w telefonach pojawi się „fotografia telefoniczna”. A ambitni młodzi twórcy pokuszą się o nadanie jej nowatorskiego wyrazu i zaprezentują ją na wystawach fotograficznych. Na XII Międzynarodowym Konkursie Fotografii Cyfrowej CYBERFOTO 2009 w Częstochowie właśnie Dawid Krzysteczko zdobył 1 Nagrodę za „Portret wielokrotny” wykonany właśnie telefonem komórkowym.

Mając w ręku tak popularne narzędzie można się pokusić o zrobienie czegoś ciekawego i niekonwencjonalnego. Pomimo tego, że jakość tej fotografii pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Ale właśnie z tej słabości trzeba zrobić swoją formę wyrazu.

I właśnie Dawidowi to się dość dobrze udaje i nie jest to jednorazowe osiągnięcie. Pokazał mi serię portretów plastikowych żołnierzyków.


Chłopcy zawsze się bawili żołnierzykami. Ja w swoim dzieciństwie miałem też ołowiane drużyny żołnierzy. Ponieważ trudno je było kupić to je sam odlewałem w specjalnej formie. A ołów zdobywałem z kabli telefonicznych, które wtedy były w osłonie ołowianej.

Czy Nasi to Nasi? Na pierwszy rzut oka nie są to żołnierze naszych armii. Ale przecież pomimo tego, że przypominają bardziej armię amerykańską to jednak są Nasi !!!

Przecież to są Nasi przyjaciele z dzieciństwa. Inne mają hełmy i inne mundury, ale przecież nie o to chodzi.

Nieostre i rozmyte fotografie pobudzają naszą wyobraźnię i wyzwalają wspomnienia. Dawid bardzo ciekawie i konsekwentnie operuje nieostrościami, ciemnymi profilami i światłami planu tylnego, buduje plastykę obrazu.

Tym samym te portrety stają się malarskie i tajemnicze (nie wszystkie). Kilka powiększonych portretów ciekawie wpisuje się w dobrze zbudowany zestaw. Nie ma tam zdjęć zbędnych i nieważnych. Tym samym jest to dobra i ciekawie przemyślana propozycja wystawiennicza.



Mogę tylko pogratulować Dawidowi Krzysteczko, że mając taki skromny wymiarami i parametrami aparat telefoniczny zrobił tak ciekawą dla mnie fotografię komórkową.

wrzesień 2009 r