2009

Ławeczka

Ławeczka to przedmiot, który doczekał bardzo wielu opisów, zachwytów i romantycznych wspomnień.
Czy możemy sobie wyobrazić świat bez ławeczki?
Gdzie przeżywalibyśmy upojne letnie wieczory?
Czy pierwsza miłość jest możliwa bez istnienia ławeczki?
I tak dalej, dalej i dalej o ławeczkach już wszystko lub prawie napisano.

Moje ławeczki są rodem z Parku Kościuszki w Katowicach. Parku, który był parkiem mojej młodości. Tak miałem to szczęście, że wychowywałem się obok kopalni Wujek a ogród naszej Willi dotykał parku. Tym samym płot i zamykana furtka nie były dla mnie przeszkodą do częstego bywania w parku.

Tam poznawałem życie w jego wielu odmianach. Od tej bardziej niebezpiecznej. Tak tak w latach 50-60 tych park szczególnie wieczorami i nocami nie należał do najbezpieczniejszych. Tam przechodziłem wzrokową edukację seksualną no, bo jak chłopcy nie mieli by podglądać tak kochających się par jak i zawodowych panienek i ich klientów. To były prawdziwe podchody i sztuka kamuflażu. Opuszczony i zdemolowany Kościółek oraz już nie istniejący drewniany Spichlerz (został spalony) to tajemne miejsca budzące wiele chłopięcych emocji ! Moja droga do szkoły prowadziła przez cały Park do nieistniejącej już Remizy Tramwajowej (teraz Salon Samochodowy Skody) i potem tramwajem do Pl. Miarki. Tak było od 3-ciej do 7-dmej klasy szkoły podstawowej. Potem podobnie do Liceum im. M. Konopnickiej.

Tym samym mogę powiedzieć, że Park to mój teren dorastania i poznawania życia. Lubię i kocham ten Park. Nie ma w nim już tych starych ławeczek są nowe ładniejsze, ale i tak samo bliskie. Teraz są miejscem mojego wypoczynku i refleksji. Dlatego muszę w tych moich komentarzach pokazać ich urokliwe otoczenie. W tym Parku jest Wieża Spadochronowa, na której w roku 1939 zginęli Bohaterscy Harcerze w obronie Katowic. W latach 50-tych, gdy ta Wieża była jeszcze czynna to miałem radość z niej skakać! To była wielka frajda!
Zielone Oczko było od zawsze a jego burzliwe dzieje godne są opisania w innym tekście.
Na wysokości Kościółka po drugiej stronie ul. Kościuszki była drewniana Wieża Triangulacyjna, która była już bardzo spróchniała no, ale wejście na nią było tym, czym tylko mogliśmy się pochwalić, choć nie wszystkim!

Dzisiaj Park wyładniał zieleń jest bardziej zadbana a Tadeusz Kościuszko zmienił swoje miejsce (pierwszy pomnik stał przy wejściu na wysokości dwupasmowej jezdni) na bardziej godne w centrum Parku.
Park jest moim bardzo ważnym parkiem i ławeczki w nim warto pokazać z pewną nostalgią!
A ludzie, którzy na nich siadywali odeszli dosłownie i w przenośni!

sierpień 2009