2009

Krzysztof Pilecki i jego fotografia!

Pisząc o specyfice śląskiego pejzażu nie sposób nie wspomnieć a właściwie przypomnieć Krzysztofa Pileckiego i jego fotografię śląskich krajobrazów.

Fotografia Tyskiego Klubu Fotograficznego „KRON” i Grupy Twórczej „HARD” to znaczący wkład w charakter tej naszej śląskiej fotografii między innymi dzięki dokonaniom Krzysztofa. Wtedy, gdy starsze pokolenie fotografów przedstawiało śląski pejzaż postromantycznie jak czynił to Edward Poloczek czy graficznie jak czyniłem to ja wzorując się na ciekawych solaryzacjach tak Adama Bogusza czy Seweryna Błochowicza to kolejne pokolenie odkrywało mroczne uroki robotniczych śląskich osiedli.

Fotografia Krzysztofa Pileckiego zaprezentowana w tym komentarzu przez niego osobiście wybrana pokazuje nam ponury klimat śląskich familoków i ulic wokół nich. Jednak Krzysztofa interesowały zawsze nie tyle ulice i podwórka, co dzieci i ludzie żyjący w tych trudnych warunkach. Jednak nie były to widoki radosne. Było to podkreślenie zamknięcia i ograniczenia wolności tak zabawy jak i życia.
Środkiem do wyrażenia tej dramaturgii było ciemne pozbawione półtonów prawie graficzne oddanie tej atmosfery. Tym samym to jest jego zdecydowany głos o warunkach życia na Śląsku w latach 80-tych XX wieku.

Ta sama atmosfera jest w Jego fotografiach tatrzańskich pejzaży. Są one dramatyczne mroczne i ciemne. Bardzo trudno jest w nich dostrzec to piękno, które fotografowali inni fotografowie zauroczeni ich pięknem i dostojeństwem.

W tym ostatnim zdjęciu jest jednak cień radości, gdy mgliste zarysy górskich szczytów wyłaniają się z dalekiej perspektywy. Jednak czarna grań na pierwszym planie wpisuje się w klimat prezentacji, jaki chciał nam przypomnieć Krzysztof Pilecki. Tym samym jest to kolejny rys specyfiki tak naszego pejzażu jak i naszej śląskiej fotografii.

Katowice, czerwiec 2009