2008

Często bywam FOTEMEM - ty też nim bywasz!

O tym, że wystąpiłem jako FOTEM dowiedziałem się kilka dni temu. Kręcenie kolejnych odcinków naszego Almanachu Śląskiej Fotografii, którego pomysłodawcą i głównym realizatorem jest Janusz Musiał przynosi kolejne odkrycia. Nie dość, że poznajemy ciekawe fragmenty artystycznych biografii naszych Koleżanek i Kolegów to jeszcze dowiedzieliśmy się, że często byliśmy i będziemy FOTEMAMI !

Ta nazwa to istotny element pracy Bolesława Stachowa pt. „Teoria języka obrazowego”. W roku 1985 podczas pleneru w Wałbrzychu w otoczeniu Zamku Książ Bolek sfotografował mnie i innych kolegów w swojej zwykłej ramie. Nie sądziłem, że to zwykłe zdjęcie (co prawda w ramie) jest dla mnie tak znaczące. Dowiedziałem się dopiero teraz od autora w/w.


OBRAZ PRZEDMIOTU, który został zidentyfikowany jako spójna jedność – to podstawowy znak obrazowy. Obraz przedmiotu to już nie ten „przedmiot” to jego znak – FOTEM – PODSTAWOWA JEDNOSTKA JĘZYKA OBRAZOWEGO. W fotografii mamy do czynienia nie z „przedmiotami” i „zjawiskami”, lecz fotemami i ich kompozycją na zdjęciu lub na szeregu zdjęciach… A więc na naszych zdjęciach bywamy FOTEMAMI !

Bolesław Stachow mając pedagogiczne i fotograficzne wykształcenie podjął próbę skodyfikowania i opisania języka fotografii. Jest autorem własnej , oryginalnej teorii fotografii jako języka rzeczywistości, języka przedmiotów, zjawisk i pojęć. Jego prace inicjowały ogólnopolskie sympozja fotograficzne w Gorzowie Wlkp. „Problemy języka fotografii” i w Uniejowie „Obraz i słowo”. Te ciekawe i ważne poszukiwania zostały zauważone i docenione przez nieodżałowanego Jerzego Buszę już przed wielu laty. Warto tez się z nimi zapoznać pomimo faktu skromnego ich nagłaśnienia. Wszystkie próby poważnego traktowania fotografii są godne zauważenia i docenienia bez względu na fakt ich akceptowania. Ja dopiero teraz (biję się w swoje piersi) uważniej przeczytałem „Teorię języka obrazowego” a jako Fotem poczułem się bardziej zauważony. A sam fakt, że na tym samym plenerze Jerzy Lewczyński korzystając z okazji wykonał mi podobne zdjęcie, które mi miło zadedykował czyni te zdjęcia FOTEMY mi bliższe i cenniejsze. Tym samym w teorii Bolesława Stachowa jest coś, co warto docenić !

29.09.2008