2006

Anielski Kreis
Galeria "CZAKRAM", Katowice

Ten przewrotny tytuł wcale nie oddaje charakteru autora Wystawy ...wobec Aniołów....

Antoni Kreis kreuje się na "stwórcę" świetlistego świata współczesnych aniołów szczególnie tych, które zeszły na ziemię i zapełniły kolorowe bilbordy. Artysta na swój sposób jest stwórcą - twórcą swojej sztuki. My widzowie jego wystaw jesteśmy twórcami swoich wyobrażeń o tym, co autor chciał nam powiedzieć. Bardzo często te wizje całkowicie rozmijają się ze sobą. Pojawienie się tej wystawy w Galerii CZAKRAM pełnej klimatów z innych światów, nadaje tej ekspozycji kolejne ciekawe znaczenie. Muzyka, która nieodłącznie towarzyszy wydarzeniom Czakramu tutaj stworzyła swoisty klimat uniesienia. Była to autorska prezentacja tak Antka Kreisa jak i Dariusza Winklera.

Zaprezentowane na ścianach akty kobiet-aniołów miały się gdzie unosić! Sprzyjała temu zjawisku diaporama na trzy rzutniki i trzy narożne ściany. Tak zaczął się wieczór anielskich uniesień. Dobra muzyka , bo jak może być inaczej skoro Antek to przecież muzyk, filmowiec, fotograf, czyli człowiek orkiestra . Zresztą kolejne imprezy wokół wystawy pełne muzyki będą tylko dodawały jej nowych odkrywczych skojarzeń.

Jakie są, więc te antkowe anioły ? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, każda jest dobra!

Są zwiewne żółto - cieliste , rozmyte, bo mają pokazywać chwilę uniesienia, zachwytu czy wreszcie pożądania, gdy patrzymy na rozebraną kobietę. Zresztą autor sam nam o tym mówi. Czyli jest rzetelny i uczciwy, nie dorabia artystowskiej ideologii do tego, co czyni i co go zachwyca. Antoni taki jest jak go znam od tych bardzo wielu lat.

Są rejestracją odbić lustrzanych, tworzących nowe skojarzenia. Tak twórcy jak i widza. Ta Antkowa technika zastosowana już do pokazania zwiewnych i pięknych kwiatów tutaj znalazła kolejne właściwe zastosowanie.

Magia ciała kobiety splata się z magią fotografii i z magię światów odbitych tylko na ulotną chwilę patrzenia pod właściwym kątem !

Wreszcie są cienie wspomnień !
Gdzie cielistość ustępuje fakturze rozmywających się w ziarnie i pikselach obrazów.
Ale taka jest natura kobiety - anioła. Pojawia się. Anektuje wszystkie nasze zmysły, a potem nas porzuca odchodząc w siną dal !

Maj 2006 roku.