2006

Krzysztof Lisiak - Zadumana fotografia
"fotografia to obraz, o który otarła się rzeczywistość..." Roland Barthes
Galeria "Katowice", ZPAF Okręg Śląski

To bardzo dobre "motto", którego użył Krzysztof Lisiak do swojej pierwszej fotograficznej wystawy. W tych słowach zawiera się sens i istota jego fotografii. Tak On to czuje i tak ja to odbieram. Ale to otarcie o rzeczywistość jest głębsze i bardziej znaczące. Dla mnie widza tej wystawy to odkrycie "zadumy" ludzi sfotografowanych w kuluarach filharmonii czy sali wystawowej. I to jest to COŚ, co chce nam pokazać Krzysztof Lisiak. Nie jest to prosty fotograficzny zabieg skierowania obiektywu od sceny na widownię i stwierdzenia, że tam też się coś ciekawego dzieje.

To jest poważna refleksja nad istotą sztuki. Nad jej wpływem na człowieka, oraz nad niezbędnością jej przeżywania. Bo właśnie wewnętrzne jej przeżywanie jest istotą tego przekazu. Pokazu zdjęć przemyślanych, dobrze skadrowanych i ciekawie tajemniczo - malarsko podanych. W dobie wszechobecnej perfekcji technicznej i barwnej, jaką niesie cyfrowa fotografia takie pokazanie wewnętrznych stanów człowieka godne jest zauważenia i popularyzowania. Niesie ono ideę wyższości ducha na prozaiczną materią techniki.

Wystawy będące podsumowaniem naszych aktualnych dokonań powinny zawierać istotne i aktualne dla nas w danym okresie czasu przemyślenia i refleksje. Wtedy my odbiorcy sztuki w moim wypadku jej smakosze poznajemy smaki nam znane lub doznajemy nowych odkryć. To jest właśnie to, po co przychodzimy na koncerty, spektakle czy wreszcie na fotograficzne wystawy. Wszyscy mamy swoje doświadczenia, przeżycia a jednak jesteśmy zainteresowani doświadczeniami refleksjami czy wreszcie przeżyciami innych. Porównujemy, analizujemy, ewentualnie wyciągamy wnioski.

Ta Wystawa i ludzie na niej pokazani przez Krzysztofa Lisiaka właśnie nas wszystkich do tego zachęca i wciąga. Nie oglądajmy jej powierzchownie i bez zastanowienia. Forma pokazania, czyli zderzenie dwóch rzeczywistości tego, co się dzieje na scenie pełnej koloru i ruchu podanej w postaci multimedialnego widowiska, a tym, co się dzieje w półmroku na zawieszonych fotogramach czyni z tej wystawy ciekawe i godne zauważenia wydarzenie artystyczne w Galerii "KATOWICE" Związku Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski.

Jak na początkującego artystę to dużo. To też zobowiązanie na przyszłość, bo ja wierzę w młodych twórców i dobrze im życzę.

Kwiecień 2006 roku.